Zapewne to pytanie może wydawać się z pozoru godne osoby o zatrważająco niskim IQ i o znikomej wiedzy o świecie. Jest to jednak w tym wypadku wrażenie mylne. Bowiem rzeka w Polsce, o tej jakże wdzięcznej nazwie – faktycznie istnieje. Podobieństwo do jej słynnego pierwowzoru kończy się niestety tylko na nazwie, okresowych wylewach oraz pewnej zabawnej legendzie. Nie można jednak zaprzeczyć, że on jednak istnieje w naszym kraju!


Wracając jednak to pytania tytułowego, które bądź co bądź wymaga konkretnej odpowiedzi – Nil płynie przez południową część Polski. Dokładnie można się na niego natknąć na Podkarpaciu, w Kotlinie Sandomierskiej gdzie przepływa przez niewielką miejscowość – Kolbuszową usytuowanej przy krajowej drodze nr 9. Leży w niewielkiej odległości od Rzeszowa – 30 km i Mielca – 27 km, Tarnobrzega – 45 km, Krakowa – 150 km.

„Najdłuższa” rzeka świata w Polsce ma zaledwie 17 km długości i w porównaniu z pawie 7 000 km długości Nilu afrykańskiego wypada dość blado – ale jednak jest. Jest również nieporównywalnie płytszy i węższy – znajdują się na nim miejsca, w których można go wręcz przekroczyć „suchą noga”. Jeśli doda się jeszcze do tego fakt, że polski Nil, po połączeniu się z rzeką Świerczówką, wpływa do Przyrwy, która z kolei jest dopływem Łęgu, a dopiero ta rzeka stanowi prawy dopływ Wisły wędrującej do morza – to można z uśmiechem i dumą spojrzeć na naszą „dzielną” rzekę, która pokonuje wiele trudności, aby dotrzeć (tak jak jej słynny pierwowzór) – do morza.

Atrakcją turystyczną Kolbuszowej (oprócz niewątpliwie Nilu) jest Park Etnograficzny (skansen) Muzeum Kultury Ludowej eksponujący zabytkowe budownictwo Lasowiaków i Rzeszowiaków – dwóch grup etnograficznych zamieszkujących północne tereny obecnego województwa podkarpackiego. Znajduje się on w bezpośrednim sąsiedztwie tej specyficznej rzeki. Jest to jego szczęściem i jednocześnie nieszczęściem, gdyż polski Nil starając się upodobnić do afrykańskiego, czasami wychodzi ze swych brzegów i buszuje swobodnie po bezbronnej okolicy. Takie sytuacje zdarzyły się ostatnio na wiosnę roku 1997, 2003 i 2006, kiedy to z pozoru niewielka i niegroźna rzeka potrafiła uczynić okolicy prawdziwe szkody. Nie należy więc lekceważyć rzeki Nil – i to niezależnie od tego, czy płynie ona w Afryce czy w Polsce. Należy ją szanować i podziewać jej dumny majestat – oraz gratulować wdzięcznej nazwy.

A skoro mamy w Polsce Nil, to kto wie – może znajdzie się tez u nas jakiś równik? Powiedzmy pod postacią nazwy wsi, przysiółka, osiedla, tudzież jakiegoś innego obiektu? Kto wie? ;)

Legenda o rzece Nil

Dawno, dawno temu….. żył sobie bardzo wpływowy człowiek o imieniu Kolbusz. Był tak bogaty, że spełniał wszystkie swoje marzenia. Pewnego razu zamarzyły mu się krokodyle i sprowadził je z Afryki znad Nilu. Niestety zwierzęta długo nie przeżyły w tutejszym klimacie. Ale od tego czasu rzeka, w której próbowano je hodować zwie się Nil, a miasto, które tu powstało – Kolbuszowa ;)

Nil płynie obecnie przez miasto i jego najbliższą okolicę korytem uregulowanym na początku lat czterdziestych ubiegłego wieku. Jest to co prawda mała rzeczka (ma ok. 17km dł.), ale czasami lubi sprawiać niespodzianki, tak jak np. wiosną 2005 r….

Zazwyczaj jeden krok  człowieka….. ;) – czasami wystarczy aby ją pokonać….

Park Etnograficzny nieopodal rzeki (przed i po zalaniu)

Warto jednak pamiętać…..

…że każdy kto kiedykolwiek był w niewielkiej polskiej miejscowości -  Kolbuszowej,

może powiedzieć

- że był nad Nilem!

Nil

Autor: Inka

W pewnej małej miejscowości

Liczącej ponad 10tys. Ludności

O nazwie Kolbuszowa,

Kto nie wie- to nieopodal Rzeszowa,

Bardzo ciekawa rzeka przepływa

Która przypadkiem „Nil” się nazywa.

Słysząc to, każdy rzekę z Afryki wspomina.,

Ale niestety ten ciek wodny tamtego nie przypomina.

Przy porównaniu ich wielkości – są różne zdania

Jedni doznają uczucia wesołości – inni rozczarowania.

Lecz przyrównać 6 tys. do 17km długości

Można bez przykrej uszczypliwości

Bo  polski Nil nastawiony jest przyjaźnie

Gdy che się go przeskoczyć odważnie

Bo czasem wystarczy krok wykonać

Aby ją sprytnie i odważnie pokonać.

Jednak wadą jest tej rzeki

Że kiedyś masowo przyjmowała komunalne ścieki

Teraz na szczęście to się odmieniło

Co kondycję rzeki wyraźnie poprawiło.

Coraz więcej zwierząt w niej spokojnie żyje

I nawet gwałtowny prąd ich złośliwie nie zmyje.

Chyba że….

Nadejdzie wiosna i powódź przyniesie

A Nil rozleje się po okolicznym mieście i lesie.

Wtedy wszyscy trzymają się od Nilu z daleka

Bo to już nie jest ta spokojna rzeka.

Silny nurt i wysoki poziom wody

Zmiotą doszczętnie wszystkie napotkane przeszkody.

Tak się zdarzyło roku pamiętnego

Końcem marca 2006-go

I poprzedniego

I jeszcze poprzedniego …

Z tym że omawianej wiosny

Wezbranie rzeki miało wydźwięk zbyt donośny.

Część miasta bowiem podtopiło

Szkołę i nawet skansen niebezpiecznie podmyło.

W efekcie przyniosło wielkie starty,

Które wyrównały z ubezpieczeń rekompensaty…

Tak właśnie z małymi rzekami bywa

I niewielką rolę nawet nazwa rzeki tu odgrywa.

Bo bardzo zdradliwe one bywają,

Gdy ludzie je lekceważą i odpowiednio nie zabezpieczają….